Piękny laptop Google’a. Drogi i mało przydatny

Pixel

Dzisiaj Google rozpoczął sprzedaż zaprojektowanego przez swoich inżynierów i „designerów” laptopa. Chromebook Pixel wyposażony jest  w ekran dotykowy o przekątnej 12.85 cala i rozdzielczości ekranu –  2560 x 1700 – niespotykanej wśród dostępnych na rynku laptopów. Pixel ma 4GB pamięci podręcznej RAM, dwurdzeniowy procesor Intela i5 o mocy 1,8Gz, waży półtora kilograma. Cena to $1299. Za mobilną kartę sieciową LTE trzeba dopłacić $200. System operacyjny pięknie zaprojektowanego laptopa to Chrome Google’a z przeglądarką internetową o tej samej nazwie. Przydatność urządzenia – tylko do korzystania z aplikacji i programów dostępnych w Internecie. Dlatego dysk twardy laptopa (SSD) ma zaledwie 32GB pojemności. Projektanci wyszli z założenia, że użytkownicy będą przechowywać większość swoich danych na wirtualnych dyskach Google Drive. Wraz z laptopem klient otrzymuje 3 Terabity wirtualnej przestrzeni dyskowej „w chmurze”, bez opłat przez 3 lata.

This slideshow requires JavaScript.

Marc Faber – Giełdy w USA osiągnęły szczyt

Marc Faber

Marc Faber

Marc Faber – wydawca biuletynu „Gloom Boom & Doom Report” uważa, że giełdy w Ameryce osiągnęły średnioterminowy szczyt i nadchodzi korekta. Jego zdaniem indeks S&P 500 osiągnął poziom 1530 punktów i tego poziomu indeks może nie pobić przez dłuższy czas.

– „Nie sądzę, że rynki są aż tak bardzo wykupione, jak to było w 1987 roku, dlatego nie uważam, że nastąpi krach na giełdzie. Jednak, obecnie może nastąpić odbicie na obligacjach, które są ekstremalnie wyprzedane” – powiedział Faber w amerykańskiej stacji TV CNBC.

Zdaniem szwajcarskiego inwestora, kiedy wszyscy mówią: „sprzedawaj obligacje, kupuj akcje” – oznacza to, że pozytywny sentyment do wzrostów na giełdach jest „przesadny”. Należy postępować bardzo ostrożnie, kiedy wszyscy myślą podobnie.

Cały wywiad z Markiem Faberem w CNBC 

iWatch Apple’a – komputer jak zegarek na rękę

Apple zatrudnia aż 100 osób, które pracują tylko nad jednym projektem – zegarkiem z wieloma funkcjami łączącymi możliwości smartfonów i komputerów osobistych. W internecie pojawiło się wiele projektów niezależnych od Apple’a „designerów”. Najnowszy projekt został opublikowany na stronie brytyjskiego Guardiana.

Credit: Observer graphics

Credit: Observer graphics

Z nieoficjalnych informacji wynika, że wyświetlacz zegarka będzie zrobiony z „Willow Glass” – cienkiego, wyginającego się materiału. Systemem operacyjny komputera-zegarka będzie kompatybilny z iOS6, który działa na iPhonach i iPadach. Z urządzeń tych będzie można przesyłać dane do zegarka (i odwrotnie). Oprócz zwyczajnych funkcji charakterystycznych dla zegarka, iWatch  będzie mógł łączyć się z siecią telefonii komórkowej i mobilnym internetem, wysyłać maile itp.  Aplikacje wgrane do urządzenia będą umożliwiały monitorowanie funkcji życiowych: bicie serca, ciśnienie, temperaturę, spalanie kalorii itp. iWatch będzie kontrolowany głosem. Umożliwi też geolokalizację, nawigację i wiele innych funkcji dostępnych teraz przy pomocy smartfonów – także podatność na szpiegowanie przez Wielkiego Brata.

Ostatnie kilka lat innowacji technologicznych należały do Apple’a, który „zrewolucjonizował” odtwarzanie muzyki – iPody, łączenie się ze światem za pomocą smartfonów – iPhony oraz wprowadził innowacje w dziedzinie przenośnych mini-komputerów – iPady. Akcje Apple’a na giełdzie w Nowym Jorku szybowały nieprzerwanie do września ubiegłego roku, kiedy osiągnęły wartość ponad 700 dolarów.

Apple Chart 15-02-2013Jeszcze kilka miesięcy temu producent iPhonów był największą światową firmą pod względem kapitalizacji (utracił „supremację” na rzecz ExxonMobile).  Niemniej, relatywnie drogie urządzenia Apple’a spotkały się z konkurencją innych producentów – głównie Samsunga, który zaproponował tańsze i często „nowocześniejsze” rozwiązania. Akcje Apple’a zaczęły gwałtownie spadać osiągając obecnie cenę grubo poniżej $500. Ostatnie pogłoski, że Apple niedługo wprowadzi na rynek skomputeryzowany zegarek mogą być teoretycznie  dobrą informacją dla inwestorów. Jednak, Samsung nie pozostaje w tyle – także zamierza wyprodukować zegarek z podobnymi funkcjami, jak iWatch.

Flikr/ Thomas Hawk

Flickr/ Thomas Hawk

Czy „komputery do noszenia” będą częścią kolejnej fazy technologicznej rewolucji?  Google pracuje nad okularami z wyświetlaczem, z możliwością połączeń internetowych, nawigacją, kamerą itp. funkcjami jakie mają smartfony. Pierwsze prototypy „Google Glass” są już w użyciu, głównie przez pracowników Google’a. Czy tego typu urządzenia „do noszenia” – skomputeryzowane zegarki lub okulary rzeczywiście będą siłą napędową kolejnej fazy rewolucji technologicznej i – być może –  kolejnej bańki na rynkach finansowych, podobnej do tej z roku 2000?

Dziennikarze Bez Granic – Światowy Indeks Wolności Prasy – Polska na 22 miejscu

Mapa Wolności Prasy 2013

Mapa Wolności Prasy 2013

Międzynarodowa organizacja – Dziennikarze Bez Granic – opublikowała Światowy Raport Wolności Prasy 2013. Raport przedstawia ranking 179 państw. Oceniono wolność dziennikarzy w prezentowaniu informacji, niezależność wydawnictw i portali internetowych, sprzyjające (lub nie) prawo prasowe (istnienie cenzury), nastawienie rządzących do swobodnej cyrkulacji informacji i przekazów medialnych oraz to, czy w danym kraju dopuszczano się przemocy wobec dziennikarzy.

Kraje, w których obywatele cieszą się największą swobodą dostępu do informacji to: Finlandia, Holandia i Norwegia. Od trzech lat Finlandia utrzymuje się na pierwszym miejscu jako kraj, który najbardziej wyróżnia się wolnością informacji – swobodnego obiegu wiadomości i opinii. Finlandia i Norwegia to także kraje o najmniejszej w świecie korupcji wśród rządzących (przypadek?).

Polska znalazła się na 22. miejscu (aż tak dobrze jest u nas? za obrazę, czyli samo gadanie o kimś źle, można pójść siedzieć, albo przedstawianie w śmiesznych, niestosownych do urzędu lub obraźliwych sytuacjach – 2 lata jak dla brata) za Belgią (21), Kanadą (20), Niemcami (17),  Czechami (16),  Irlandią (15) i Szwajcarią (14). Ciekawe jest to, że Stany Zjednoczone znalazły się dopiero w trzeciej dziesiątce krajów respektujących wolność słowa, bo aż na 32. miejscu, za Wielką Brytanią (28) i Australią (26).

Z krajów europejskich, w których swobodny przepływ informacji ma się bardzo słabo, Reporterzy Bez Granic wskazali Grecję. Zajęła ona w rankingu dopiero 84. miejsce. Dziennikarze w Grecji podlegają presji psychicznej i są atakowani fizycznie przez polityczne ugrupowania ekstremistyczne z jednej strony, a z drugiej przez tamtejszą policję. Źle wypadły też Włochy (57) i Węgry (56).

Na samym końcu są kraje,  które – wg autorów raportu – mają mało wspólnego z demokracją: Erytrea (179), Korea Północna (178), Turkmenistan (177), Syria (176) i Somalia (175).

Bardzo źle wypadają też Chiny (173), mimo szybkiego rozwoju gospodarczego i poprawie warunków bytowych ludności.

Wschodni sąsiedzi Polski także mają na bakier z wolnością prasy. Białoruś została zakwalifikowana na odległym miejscu – 157. w rankingu. Przed nią Rosja – 148 miejsce i Ukraina na 126.

Pełny raport można pobrać ->tutaj  Indeks Wolności Prasy 2013

Kopalnie w kosmosie. Wartość przelatującej obok Ziemi asteroidy to $195 mld

Asterioda 2012 DA14, która w piątek 15 lutego znajdzie się najbliżej Ziemi, może być warta blisko $200 mld. Na tyle amerykańska firma Deep Space Industries oszacowała wartość kopalin: metali i gazów, które znajdują się na asteroidzie. Jednak, asteroida znajduje się na „złej” orbicie. Ściganie jej w kosmosie byłoby zbyt kosztowne.

Asteroidy

Asteroidy

Niemniej, Deep Space Industries zamierza za 2 lata wysłać w kosmos pierwsze sondy badawcze. Mają one spośród tysięcy asteroid znajdujących się bliżej Ziemi znaleźć te, które zawierają najwięcej cennych metali i gazów.

Wizualizacja - kosmiczny kombajn eksploatujący asteroidę

Wizualizacja – kosmiczny kombajn eksploatujący asteroidę

Czy powstanie kosmiczny przemysł wydobywczy? Zdaniem właścicieli Deep Space Industries komercyjna – a nie tylko naukowa – eksploracja kosmosu stanie się wkrótce koniecznością. Obecnie wyniesienie w przestrzeń kosmiczną tony materiału (paliwa, wody, tlenu itp.) kosztuje $10 milionów.

Budowa stacji kosmicznej z materiałów pozyskanych z asteroid

Budowa stacji kosmicznej z materiałów pozyskanych z asteroid

O wiele taniej byłoby wykorzystać istniejące na asteroidach zasoby i przetwarzać je w materiały i urządzenia niezbędne do budowy stacji kosmicznych i baz – najpierw na Księżycu, a później na Marsie. Także z asteroid mogą pochodzić surowce służące do wytwarzania systemów podtrzymujących życie w bazach kosmicznych.

Być może tak będzie wyglądała pierwsza kolonia na Marsie

Być może tak będzie wyglądała pierwsza kolonia na Marsie

Przykładowo, masa lecącej obok Ziemi asteroidy składa się w 5% z wody, w 10% z żelaza, niklu i innych metali. Mając odpowiednie technologie – będą one opracowane w przyszłości – można będzie budować kosmiczne fabryki paliwa dla silników statków międzyplanetarnych, tlenu, uzdatnionej wody do picia, a także fabryki urządzeń do budowy stacji kosmicznych jako „przystanków” dla ludzi w dalszym podboju Kosmosu.

Wstępny projekt stacji kosmicznej

Wstępny projekt stacji kosmicznej

Na razie to tylko plany. Firma Deep Space Industries zbiera dopiero środki na realizację budowy kosmicznych kopalni. Swoimi animacjami i projektami graficznymi chce pozyskać do współpracy szefów największych światowych koncernów.

Projekt wnętrza stacji kosmicznej symulującej warunki ziemskie

Projekt wnętrza stacji kosmicznej symulującej warunki ziemskie

Poznaj Wielkiego Brata. On już CIEBIE zna. Program, który szpieguje smartfony i media społecznościowe

Program szpiegujący Riot. Wystarczy wpisać kogo chce się szpiegować

Interfejs Programu szpiegującego Riot. Wystarczy wpisać do przegladarki, kogo chce się szpiegować

Raytheon – amerykańska firma zbrojeniowa opracowała „software”, które potrafi namierzać dowolne osoby, śledzić ich ruchy, obserwować zachowania, przyzwyczajenia i „wydobyć” powiązania z innymi ludźmi. Na tej podstawie program szpiegujący jest w stanie prognozować przyszłe zachowania osób poddanych inwigilacji.

Program Riot - graficzne przedstawienie przemieszczania się inwiligowanego

Program Riot – graficzne przedstawienie przemieszczania się inwigilowanego

Program „Riot” (Rapid Information Overlay Technology) potrafi śledzić smartfony dowolnych użytkowników wykorzystując geolokalizację i mapy Googla. Zdjęcia zrobione smartfonem i zamieszczone wprost z telefonu na jednym z kanałów społecznościowych – Twitter, Facebook czy Foursquare – zawierają w kodzie informacje o lokalizacji (długość i szerokość geograficzną). Wykorzystując dane o położeniu „Riot” jest w stanie prześledzić przemieszczanie się użytkownika telefonu.

Program Riot graficznie wyświetla powiązania na Twitterze z nr telefonów

Program Riot graficznie wyświetla powiązania na Twitterze wraz z nr telefonów

Dzięki temu całe życie prywatne i zawodowe danej osoby jest „dostępne” dla szpiegujących. Mogą oni dokładnie zebrać szczegółowe informacje: co inwigilowany robi na co dzień, jakie ma zwyczaje, nawet jak wygląda, z kim się spotyka, jakie miejsca odwiedza. Program jest tak skonstruowany, że dane z przeszłości potrafi przełożyć na prawdopodobieństwo przyszłych zdarzeń i zachowań szpiegowanego właściciela smartfonu.

Więcej na ten temat -> The Independent

Chiny – Największa Potęga Handlowa Świata

Drapacze chmur - Szanghaj. Photo Credit: Wikimedia Commons

Drapacze chmur – Szanghaj. Photo Credit: Wikimedia Commons

Chiny prześcignęły Stany Zjednoczone w handlu międzynarodowym. Obroty zagraniczne Państwa Środka, rozumiane jako połączona wartość eksportu i importu przekroczyły w 2012 roku $3,87 biliona. USA pozostały w tyle z $3,82 biliona. Sytuacja jest jeszcze bardziej niekorzystna dla USA, bo  Chińczycy mają ponad $231 miliardów nadwyżki w handlu zagranicznym, a Stany Zjednoczone handlują z deficytem $727 miliardów.

Goldman Sachs Asset Management Chairman

Jim O’Neill – Goldman Sachs Asset Management Chairman

Zdaniem ekonomisty banku Goldman Sachs, Jima O’Neilla (twórcy strategii inwestycyjnej BRIC – Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) –  przy takim tempie rozwoju gospodarczego Chiny staną się niedługo największym handlowym partnerem Niemiec. Za kilka lat wartość wymiany handlowej Niemców z Chińczykami przewyższy obroty z Francją i W. Brytanią razem wziętych.

W historii nowożytnej Chiny były postrzegane jako wiodąca gospodarka świata za czasów dynastii mandżurskiej (dynastia Qing). W tym okresie miasta w Chinach były skupiskami drobnych warsztatów rzemieślniczych i małych przedsiębiorstw handlowych.

Waza z czasów dynastii Quing Muzeum Calouste Gulbenkian, Lizbona

Waza z czasów dynastii Qing. Muzeum Calouste Gulbenkian, Lizbona

Na dużą skalę wytwarzano wtedy poszukiwane w Europie dobra luksusowe: papier, dekoracyjną broń białą i palną, tkaniny jedwabne i bawełniane, także porcelanę, kosmetyki, modne wówczas w Europie wachlarze, parasole i instrumenty muzyczne. Jednak, w tamtym czasie Chińczycy nie skupiali się na handlu międzynarodowym. Wręcz przeciwnie –  ograniczali kontakty z cywilizacją europejską.

Cesarz Qianlong uprawiający kaligrafię

Cesarz Qianlong uprawiający kaligrafię. Wikimedia Commons.

W liście cesarza Chin Qianlonga z 1793 roku do króla Anglii Jerzego III czytamy – „Mamy wszystkie potrzebne rzeczy. Nie widzę żadnej wartości w przedmiotach dziwacznych czy wynalazkach i nie widzę też pożytecznego zastosowania w wyrobach z twojego kraju”.

Dzisiaj Chiny to  kraj o największym w świecie zapotrzebowaniu na energię elektryczną, największy rynek sprzedaży samochodów. Bank Centralny Chin ma największe rezerwy w obcych walutach i obligacjach innych państw.