Huragan „Sandy” zaatakuje Nowy Jork. Giełdy otwarte w poniedziałek.


Autor zdjęcia – Daniel Schwen. Licencja – Creative Commons, Wikimedia.

Władze Nowego Jorku mają nadzieję, że w poniedziałek większość ludzi pozostanie w domu. Burmistrz Michael Bloomberg nakazał ewakuację 375 tysięcy osób z części miasta najbardziej zagrożonego konsekwencjami uderzenia huraganu.

W niedzielę o godz. 7 wieczorem zostaną zamknięte stacje metra. Największe banki inwestycyjne będą jednak prowadzić działalność operacyjną. Niektóre firmy brokerskie i fundusze inwestycyjne umieściły już w piątek część swoich pracowników w wynajętych pokojach hotelowych na Manhatanie. Chcą mieć pewność, że najważniejsi pracownicy stawią się w pracy w poniedziałek rano –  czyli „business is business no matter what”. Firmy związane z giełdą, bankowością, ubezpieczeniami – szeroko rozumianą działalnością finansową –  zatrudniają około 10% wszystkich pracowników w New York City.

Pytanie, czy uderzenie żywiołu będzie mocne jako huragan, czy tez słabsze, czyli sztorm. Zagrożone są stany od Virginii do Massachusetts. Wiatr utrzymuje siłę do 120 km/h. Wg szacunków tamtejszych służb meteorologicznych, straty mogą wynieść nawet $18 mld dolarów.

Elementy paniki wśród ludności. Amerykanie wykupują żywność z supermarketów. W niektórych sklepach zostały tylko puste półki.

Zobacz zdjęcia na stronie Wall Street Journal Link