Sentyment inwestorów – kluczem do trafnych transakcji?


W którym kierunku podąży rynek? Pytanie zadawane przez każdego inwestora. Wzrosty na giełdach są tylko po, aby później ceny spadały z wielkim hukiem. Spadki są tylko po to, aby później były wzrosty i tak w koło Wojtek kręcą się okresy zwane cyklami giełdowymi. Dlatego oprócz cen, ważny jest czas, w którym chcemy zająć pozycję. Do określenia właściwego czasu może posłużyć sentyment inwestorów. Jednym ze sposobów jest „wykrycie” nastawienia inwestorów opcyjnych. Często są to duzi inwestorzy: banki inwestycyjne, fundusze hedgingowe, emerytalne itp. Giełdy publikują codziennie dane statystyczne z zawartymi transakcjami na kontraktach opcyjnych.

Equity Put/Call Ratio Index

Jednym ze wskaźników, z którego ja korzystam jest Equity Put/Call Ratio. Indeks jest tworzony w ten sposób, że liczba opcji put jest dzielona przez liczbę opcji call z danego dnia ze wszystkich opcji na wszystkie spółki na giełdach amerykańskich. Ze względu na dużą dzienną zmienność tego indeksu i pozorny chaos potrzebne jest „wygładzenie”. Najlepiej do tego nadaje się średnia krocząca. Ja stosuję 21 okresową moving average.

21 MA Equity Put/Call Ratio w relacji do cen indeksu S&P 500


Na wykresie widać znaczącą korelację między tym indeksem a S&P 500. Często inwestorzy opcyjni nieznacznie wyprzedzają ruchy cen na S&P. Wyraźnie widać korelację w punktach zwrotnych. Obserwując ten indeks zdobywamy przewagę inwestycyjną. Z dużym prawdopodobieństwem możemy spodziewać się ruchu cen akcji odwrotnie do ruchu wskazań Equity Put/Call Ratio. Oczywiście, to tylko prawdopodobieństwo, bo zdarzenia przeszłe nie gwarantują, że w przyszłości będzie tak samo. Dlatego można mówić jedynie o prawdopodobieństwie.

21 Day MA Equity Put Call Ratio 19-10-2012

Obecna sytuacja wygląda nieciekawie dla byków. Indeks Equity Put/Call Ratio wzrasta i widać, że inwestorzy opcyjni zaczynają grać na spadki cen akcji w USA.

Sentyment Inwestorów Indywidualnych Ameryki

Z drugiej strony spada sentyment Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych Ameryki. Tylko nieco ponad 28% z nich jest „bullish”.

Dla przypomnienia dodam, że w pierwszym tygodniu marca 2009 roku, kiedy zaczęła się hossa w Ameryce i na świecie, tylko 20% indywidualnych w Ameryce było na „bullish”. Natomiast w okresie koniec kwietnia/początek czerwca 2011 roku, było odwrotnie. W niektórych tygodniach aż 55/60% z nich wykazywało sentyment „bullish”.