Praca wre – w drukarniach pieniędzy


FED ogłosił nielimitowany odnośnie czasu i kwoty „druk” pieniędzy – ok $40 mld miesięcznie, plus kontynuacja operacji „twist”, plus utrzymanie niskich stóp procentowych do 2015 roku, a potem choćby potop – inflacyjny. Trzymając się starej zasady, że giełdy wyprzedzają realną gospodarkę, należy założyć, że inflacja jako wzrost cen, obowiązuje też na giełdzie. Duże prawdopodobieństwo, że w dłuższym wielomiesięcznym, nawet kilkuletnim terminie będzie kontynuowany hiper inflacyjny megatrend. Będzie on przerywany swingami spadkowymi, bo przecież cały czas nie będą giełdy rosły. Jedyna metoda na giełdę na najbliższe 2-3 lata (a może i więcej) to kupować na spadkach.

Wg moich obliczeń w środę na kontraktach amerykańskich będzie równowaga z lekką przewagą niedźwiedzi. Wygląda na to, że zaczął się trend boczny, który potrwa kilka dni. Być może dołek tego „boczniaka” nie został jeszcze ustanowiony. Należy liczyć się z korektą ostatnich bardzo silnych wzrostów. Strategia na środę na FW20: sprzedawać na wzrostach – jeśli kontrakty amerykańskie wybiją do góry, lub kupować na spadkach, jeśli będą na terytorium spadkowym.

VIX i VXX zakończyły sesję na ponad 2% spadkach, co wskazuje na kontynuację wzrostów. Z drugiej strony DOW Transportowy zaliczył we wtorek ponad 1% spadek i zatrzymał się w okolicach swojej 50 MA. Mamy więc rodzaj dywergencji – walka podaży z popytem. Moje założenie – trend boczny przez kilka dni, jeśli jakieś niespodziewane info nie wywoła gwałtowniejszego ruchu.