Trend boczny na GPW i spadki w Ameryce

Kontrakty FW20 oscylują od dwóch tygodni wokół poziomu 2400 (licząc poprzednią serię FW20U12).  Zauważalne jest wsparcie w okolicach 2380, od którego następują odbicia. Opór można uznać w rejonie 2420-25 – jeszcze „starej” serii. Im dłużej będzie utrzymywał się ruch boczny, tym większe będzie wybicie i to bardzo szybkie. Problem polega na trafnym określeniu kierunku. (Tym zajmę się w jednym z kolejnych wpisów przed końcem weekendu).

W piątek – zgodnie z moją krótkoterminową prognozą, przy zajęciu pozycji na spadki na 2405 (sygnał mojego systemu), można było zarobić około 15 punktów przy szybkiej realizacji zysków. W trendzie bocznym nie warto czekać na większe zyski, bo szybko one wyparowują.

Wspominany niżej Research in Motion – producent BlackBerry nie utrzymał wysokiej ceny z notowań posesyjnych w czwartek późnym wieczorem (patrz wpis niżej) i zakończył sesje zaledwie 5% wzrostem. Jest to i tak bardzo dobry wynik. Szeroki rynek, którego odzwierciedleniem jest indeks S&P 500 zanotował spadek 0,45%. Niektórzy analitycy utrzymują, że RIMM nadal jest bardziej „Titanikiem” niż „upadłym aniołem (whatever it means) i wygląda na to, że docelowo ceny zmierzają w kierunku $5. Ja jednak uważam, że BlackBerry może jeszcze zawalczyć o zwiększenie udziałów w rynku smartphonów. Najbogatsze kraje świata drukują pieniądze. Doprowadzi to niedługo do hiper inflacyjnego megatrendu. Akcje Apple’a są już bardzo mocno napompowane. Nie przyniosą zbyt dużego zwrotu z zainwestowanego kapitału. RIMM może być dobrą okazją inwestycyjną,  biorąc właśnie pod uwagę spodziewaną w ciągu kilku, a może nawet kilkudziesięciu lat hiperinflację.

Zdradzona Hiszpania

W czwartek prawdopodobnie zadziałał efekt „windows dressing”. Bardzo złe dane makro w USA m.in. rewizja PKB Stanów za II kwartał z 2% do 1,3% nie skłoniły dużych inwestorów do sprzedawania akcji. Rynki rosły także w Europie. WIG20 „cudofixingiem” zamknął sesję na poziomie 2375 (0,8%). Dzisiaj koniec miesiąca i koniec kwartału. Duże prawdopodobieństwo, że indeksy będą „wyciągane”, aby menadżerowie funduszy inwestycyjnych mogli skasować duże bonusy chwaląc się przed klientami dużymi stopami zwrotu z kapitału. Niemniej, z moich wyliczeń wynika, że jeśli nie w piątek, to na najbliższych sesjach (prawdopodobnie w poniedziałek) korekta spadkowa może być kontynuowana w kierunku 1400-1395 na kontraktach S&P 500.

Strategia: po wybiciu w górę na FW20 zająć jak tylko to będzie możliwe najwyżej krótką pozycję. Dlaczego? Sprawy komplikują się w Hiszpanii. Powraca kryzys europejski z pełną mocą.

Trwa konflikt między Hiszpanią właśnie a Niemcami, Holandią i Finlandią. Kraje te nie zgadzają się, aby przyznane w czerwcu 100 mld euro dla hiszpańskich banków zostało „zaksięgowane” poza długiem narodowym Hiszpanii. Premier Rajoy zgodził się poprosić o pomoc finansową pod warunkiem, że do końca 2012 strefa euro opracuje wspólny mechanizm regulujący banki. Niemcy i inne kraje sprzeciwiają się. Całe 100 mld euro na pokrycie strat hiszpańskich banków przejdzie na dług wszystkich Hiszpanów, zamiast być wspólnym długiem państw strefy euro i ECB.  Brytyjski  The Telegraph donosi o zdradzie Hiszpanii przez Niemcy, Holandię i Finlandię. Solidarność unijna w Europie jest fikcją.

Dodatkowo, Baskowie i Katalonia buntują się. Chcą ogłosić niepodległość od Królestwa Hiszpanii. Znowu na ostrzu noża stoi integracja nie tylko strefy euro, ale też całej Unii Europejskiej. Sentyment na rynkach może przybrać wkrótce bardzo negatywne kształty na wykresach giełdowych. Nie wiem czy dzisiaj, bo „windows dressing” może być kontynuowany, ale wkrótce szykuje się kontynuacja korekty.

Producent BlackBerry – akcje rosną 20%

W notowaniach posesyjnych akcje Risearch in Motion urosły ponad 20% po publikacji wyników kwartalnych producenta smartfonów BlackBerry i tabletów Blaybook. link RIMM

Firma poniosła $235 mln kwartalnej straty, jednak jak to często bywa na Wall Street, złe – na pierwszy rzut oka wyniki finansowe – przełożyły się na dawno nie widziane wzrosty cen akcji RIMM. Z raportu wynika, że przychody zmniejszyły się o 31% w stosunku do roku poprzedniego, ale za to jest więcej gotówki w kasie o ok. $100 mln. Także większa była niż oceniali analitycy z Wall Street sprzedaż smartfonów BlackBerry – 7,4 mln, przy oczek. 6,8 mln. Natomiast ciągle spada sprzedaż BlayBooków – tylko 130 tys. – w  porównaniu do 260 tys. w poprzednim kwartale.

Akcje RIM spadają od 4 lat ze szczytów w 2008 roku, kiedy notowania dochodziły do $150 za akcję, do minimów w tym roku tuż powyżej $6 za sztukę. Od 2 lat smartfony BlackBerry mają złą „prasę” szczególnie w Ameryce, gdzie dominuje sprzedaż iPhonów i telefonów Samsunga z systemem operacyjnym Android. Niemniej, BlackBerry ma ogromną liczbę fanów i wiernych użytkowników na całym świecie. Liczba klientów BlackBerry Internet Sernive stale rośnie i wynosi obecnie około 80 milionów użytkowników.

Do obecnych euforycznych wzrostów na giełdzie mógł się też przyczynić „wyciek” (prawdopodobnie kontrolowany) najnowszej reklamy Blackberry z nowymi urządzeniami telefonicznymi. Będą one dostępne w sprzedaży na początku przyszłego roku z nowym systemem operacyjnym BB10, z dużymi dotykowymi wyświetlaczami oraz w wersji z klawiaturą fizyczną i powiększonym ekranem dotykowym w porównaniu do obecnych teraz w sprzedażny Boldów 9900.

Prognoza na czwartek

godz. 02.30

Ostatnia prognoza na środę okazała się nietrafiona. Wprawdzie indeks DJIA ocierał się o terytorium wzrostowe, jednak podaż przeważyła i ani kontrakty ani indeksy amerykańskie nie wyszły na plusy w trakcie sesji. WIG20 i kontrakty straciły w środę około 1% – są to relatywnie małe spadki w porównaniu do DAX czy CAC40. Indeksy te były w trakcie sesji ponad 2% na minusie.

Z moich obliczeń wynika dywergencja miedzy indeksami DJIA i S&P 500. Na DOW można zauważyć znacznie mniejszą presję podaży na spadki niż na indeksie S&P, który reprezentuje znacznie szerszy rynek. Niemniej, na obu rynkach od 7 sesji pod rząd jest zauważalne wychodzenie kapitału. Od 7 dni tez umacnia się jen do dolara. Wg moich wskaźników w czwartek indeks DJIA i jego pochodna powinny znajdować się na większym terytorium wzrostowym w pewnej części sesji. Natomiast S&P 500 może ulegać jeszcze silniejszej presji podażowej. Dywergencje najczęściej wskazują na zmiany, które zachodzą pod powierzchnią rynku. Czwartek i piątek to dwie ostatnie sesje miesiąca i zarazem kwartału. Z doświadczenia można wnioskować, że menadżerowie największych funduszy będą chcieli wykazać jeszcze większe zyski swoim klientom i zainkasować duże bonusy finansowe (windows dressing). Można domniemywać wzrosty lub zahamowanie spadków na rynkach światowych, także u nas.  Jeśli negatywny sentyment będzie nadal się utrzymywał, to spadki mogą być pogłębione.

Na czwartek nie ma silnego jednoznacznego wskazania. Należy obserwować rynki azjatyckie. Cena zamknięcia Nikkei może być podpowiedzią co do kierunku w czwartek i w piątek giełd w Europie i USA. Zachowanie FW20 w środę wskazuje, że główni inwestorzy w Warszawie liczą  na odbicie w USA. Za wzrostami przemawiają też moje krótkoterminowe oscylatory, które wskazują na lokalne wyprzedanie.

QE3 to za mało. Czy będzie QE3,5?

Na portalach amerykańskich publicyści wskazują, że prawdopodobnie Bank Rezerw Federalnych uruchomi dodatkową rundę poluzowania ilościowego, nazywanego „QE3,5”. Szef FED-u Ben Bernanke ogłaszając QE3 wskazał, że jest możliwe uruchomienie dodatkowych działań, jeśli na rynku pracy nie nastąpi znacząca poprawa. Charles Evans, szef oddziału FED w Chicago powiedział dzisiaj, że popiera dodatkowy skup obligacji ponad te ogłoszone w QE3 ($40 mld). Zwłaszcza, że z końcem roku kończy się „operacja twist”.

o tym można poczytać na portalu MarketWatch – QE 3.5 seen in December

Wygląda na to, że wysłali Evansa do mediów z „dobrym słowem” dla rynków, aby uspokoić nastroje inwestorów w Ameryce. Dzisiaj kolejny dzień większych spadków na indeksach w USA i na giełdach światowych.

Zmiany w składzie DJIA

Fraft Food został zastapiony w indeksie Dow Jones Industrial Average przez  UnitedHealth Group. Od 1 października Kraft wejdzie w skład indeksu Standard&Poor’s 500 po splicie akcji na dwie grupy: Kraft Foods Group i Mondelez International.

Mowa jest także o splicie akcji Apple’a. Największa światowa spółka pod względem kapitalizacji nie została jeszcze wciągnięta do indeksu DJIA ze względu na wysoką cenę akcji – zaburzyłoby to wartość całego indeksu. Podobno trwają przygotowania do splitu akcji Apple na kilka grup kapitałowych. Jedna z nich prawdopodobnie wejdzie niedługo w skład DJIA.

Rentowność hiszpańskich obligacji wzrosła o 22 punkty do 5,93%

Dzisiaj hiszpański index Ibex spada ponad 2%, a rentowność obligacji rośnie do blisko 6%. Powodem jest ogłoszenie przez lokalne władze w Katalonii lokalnych wyborów, które mogą doprowadzić do oddzielenia się tego regionu od Hiszpanii. Katalonia jest najważniejszym ekonomicznie regionem Hiszpanii.